Przystań Wspomnień Absolwentów
W związku ze zbliżającym się Jubileuszem 80-lecia naszego Liceum, prezentujemy ciąg dalszy wspomnień z czasów szkolnych, nadesłanych przez dawnych uczniów „Stalmacha”, za które dziękujemy!
Jednocześnie serdecznie zapraszamy na uroczystość, która odbędzie się 17 października 2025 roku o godz. 11:00 w sali Miejskiej Biblioteki Publicznej w Wiśle. W programie m.in. scenki oparte na wspomnieniach absolwentów oraz utwory muzyczne w wykonaniu uczniów i absolwentów.
Od godz. 13:00-17:00 będzie możliwość zwiedzania budynku szkoły, a o 17:00 zapraszamy ponownie do sali Miejskiej Biblioteki Publicznej na panel wspomnień absolwentów.
Faustyna Pressel-Krężelok
Matura 2012
Wszystkie moje wspomnienia związane ze Stalmachem są miłe i wywołują łezkę w oku. Od pierwszej wizyty w murach szkoły (gdzie jeszcze jako gimnazjaliści poszukiwaliśmy naszych dróg) przez każdy dzień trzyletniej nauki, aż po obecny czas, gdy tylko mogę śledzić stronę szkoły w mediach społecznościowych. Gdybym miała wybrać „perełkę” spośród wspomnień, byłaby to wycieczka do Pragi w 2011. Razem z klasą o profilu matematycznym spędziliśmy trzy cudowne dni u naszych południowych sąsiadów. Program był tak urozmaicony, że ani razu nie narzekaliśmy podczas zwiedzania. Przewodnik – pan Andrzej Talarek udowodnił nam, że szkolne wyjazdy nie muszą być sztampowe. Towarzyszyli nam nauczyciele – panie Anna Wąsowicz i Małgorzata Urbańska oraz pan Jan Jurczyński. Była to nasza druga i ostatnia wycieczka w liceum.
Przełomowym wydarzeniem dla mnie był debiut poetycki w ramach konkursu walentynkowego. Zdobyłam się na odwagę, dzięki czemu pozostawiłam po sobie „tomik” poezji, który swego czasu gościł na półeczce biblioteki pani Krysi. Po latach, gdy moje uczennice stały się licealistkami Stalmacha i wysłały mi zdjęcie moich wypocin sprzed lat – oniemiałam. Biorąc pod uwagę kwestie edytorskie i szatę graficzną – jest koszmarny, jednak patrząc na niego jako na mój debiut – ma charakter bezcenny i wyjątkowy. „Latające Osy” to gra słów od wyrazów „Liceum Ogólnokształcące”, zaś osa – to symbol nie tylko determinacji, ale i ewolucji – a takową przeżyłam. Stalmach mnie ukształtował i utwierdził, że wiele mogę.
Liceum ukończyłam w 2012 roku. Nigdy nie wstydzę się powtarzać (głównie moim uczniom), że uzyskałam zaskakująco niski wynik matury z języka polskiego, co sprawiło chwilowy zawód i zamęt w mojej uporządkowanej głowie. Upór jednak pozwolił na sukcesywne rozpoczęcie nauki na Uniwersytecie Bielsko-Bialskim (ówczesna Akademia Techniczno-Humanistyczna). Studiowałam tam w latach 2012-2017. W 2016 wróciłam w mury Stalmacha już jako praktykantka. Zdobywając wykształcenie wyższe – magistra filologii polskiej ze specjalizacją nauczycielską – pracę w istebniańskiej szkole zaczęłam dwa lata później. Swoich sił próbowałam także osiem miesięcy w Gminnym Ośrodku Kultury w Istebnej. Dziś jako polonistka i wychowawca nieustannie zachęcam moich uczniów do wyboru wiślańskiego liceum. Przepełniona sentymentami wierzę, że i oni znajdą początek swojej życiowej drogi w murach mojej dawnej szkoły. Warto tu powtórzyć znane powiedzenie, że „uczymy się nie dla szkoły, lecz dla życia”. Żadne zajęcia i nowa partia materiału nie będą nam tak potrzebne, jak lekcje z człowieczeństwa, empatii, przyjaźni czy organizacji. Tych elementów w codzienności nastolatka powinno być najwięcej, to one powinny uczyć – zwłaszcza na błędach. Najważniejsze egzaminy są wtedy, gdy uzyskane stopnie widzi tylko nasze oko czy umysł. Dzięki nauczycielom i społeczności szkolnej zdobyłam wiele cennych doświadczeń i odbyłam multum życiowych lekcji. To one są składnikiem mojego bagażu dojrzewania.
Galeria